środa, 4 kwietnia 2018

Tomasz Niziński - "Taniec marionetek"

Witajcie!

Dzisiaj wezmę na tapet książkę debiutanta Tomasza Nizińskiego. Jest to niezwykły autor, który zarówno do pisania, jak i do życia podchodzi bardzo, ale to bardzo swobodnie. Człowiek, poprzez groteskę potrafi poruszyć ważne tematy.

Debiutancka powieść "Taniec marionetek" jest historią o walce Siódmego Regimentu, do którego należą bardzo dzielni bohaterowie, gotowi poświęcić wszystko, alby osiągnąć cel. Czy okaże się, że kobiety to słaba płeć? Czy jednak mężczyźni klękną pod ich naporem? Co stanie się, kiedy okaże się, że największy wróg, który powinien być silny, okaże się totalnym słabeuszem? Na wszystkie pytania odpowiedzi znajdziecie w życiu bohaterów tej książki.

Czy książka mi się podobała?

Przyznam szczerze, że po pierwszych kilku akapitach pomyślałam: "kurcze....to będzie taki jeszcze bardziej mdły Assassin's Creed, jednak im dalej w książkę, tym Niziński mnie coraz bardziej wciągał. Pierwsza rzecz, która przykuła moją uwagę było słownictwo. Lekkie, zwiewne, czasem nawet szczere, aż do bólu sprawiało, że czułam się jakbym stałą obok tych bohaterów i współistniała z nimi na kartach książki.

Kolejna kwestia - od groma bohaterów. Jest ich w książce mnóstwo, jednak....są na tyle barwnymi postaciami, z dość ostrym humorem, że nie jest trudno ich pomylić. Czasem miałam wrażenie, że są oni najnormalniej w świecie zwykłymi i prostymi pijaczkami i podrywaczami, którzy w głowie mają tylko jedno i nie jest to walka.

Przesłanie książki także bardzo mi się spodobała. Czasem warto jest poświęcić jedną duszę, aby ocalić wiele więcej.

Pierwszy raz w literaturze fantastycznej spotykam się z takim sposobem przestawienia świata. Jest on czasem tak ironiczny i przekoloryzowany, że czytając niektóre sceny pojawiał się na mojej twarzy uśmiech.

Polecam książkę każdemu wielbicielowi fantastyki, który lubią ostrą jazdę bez trzymanki.


Trzymajcie się!



Zdjęcie pobrane z: https://www.nizinski.org/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz